W dniu 1 października 2025 roku, sześć dni po tym jak stanąłem na szczycie Manaslu, zameldowałem się ze szczytu Dhaulagiri, mojego dziesiątego ośmiotysięcznika. To było trudne wejście, zostałem na górze sam, szedłem do szczytu z pogarszającej się pogodzie. Widoczność na grani była bardzo słaba, przed około 2 godziny chodziłem po grani szukając szczytu. Powrót też nie należał do łatwych, wiele się wtedy wydarzyło.